img_2977_lr
51

51 / Oaza dla górołaza

Nie ma chyba piękniejszego wypadu w góry jak kilkudniowy trekking w połączeniu z nocowaniem w „chacie”. Wszelkie schrony, budy, wiaty, szałasy, koliby itp. mogą na takiej wyprawie uratować skórę, ale też dodają klimatu. W Polsce takich miejsc nie ma zbyt wiele, dlatego zazwyczaj są dosyć oblegane. Kilka lat temu znałem taką chatę w Gorcach (na fotce), o której mało kto wiedział. Zawsze czekała na nas z otwartymi drzwiami. Standard raczej mocno podstawowy –  dwie drewniane ławy i palenisko z kamieni w narożniku. Nie była zbyt szczelna, ale miała „ducha”. W bardzo mroźną księżycową noc jawiła się niczym najlepszy hotel. Nie wiem czy jeszcze stoi.

16 grudnia 2016

Daniel Klawczyński

Daniel Klawczyński