IMG_6401_1
17

17 / Potworny świst

Głośny świst ze środka jeziora tak mnie wystraszył, że przysiadłem na ściętym pniu. Z trzech stron miałem wodę (bo wybrałem akurat pień w wodzie, parę metrów od solidnego brzegu). Patrzyłem zdziwiony i nie wiedziałem, czy to coś wciągnie mnie pod wodę. „CO TO JEST?” – było moją jedyną myślą. Wyglądało na mały gwiżdżący lejek na wodzie, który tańczył w różne strony. Dopiero gdy urósł ponad powierzchnię i zaczął wyrzucać wodę wysoko w górę, a na jeziorze pojawiła się szeroka spirala, zrozumiałem, że to trąba powietrzna. No więc skoro to trąba (a nie na przykład jakaś orawsko-wodna ciupakabra), to już byłem spokojny i obserwowałem jak idzie w moją stronę.

Niecały rok temu na Uroczysku Bembeńskim, niedaleko Babiej Góry / Środek dnia, piękna pogoda tuż przed i tuż po zjawisku. Trochę mnie tylko ochlapało.

22 kwietnia 2016

Michał Dudek

Michał Dudek